Zawsze, kiedy miałem okazję oglądać prace fotografów starających się dobrze wypaść przed swoim potencjalnym pracodawcą, zastanawiało mnie, co tak naprawdę powoduje, że ktoś się podoba lub nie. Wielokrotnie też wystawiałem pod taką ocenę samego siebie. Zebrałem trochę doświadczenia i chętnie się z Wami nim podzielę.
Zapewne nikt nie zaprzeczy, że aby zaprezentować umiejętności, artysta musi publikować swoje prace. Większość z Was ma po kilka galerii zawieszonych w różnych miejscach w internecie. Jestem też pewien, że niektórzy doskonale poznali mechanizmy pozycjonowania obowiązujące na różnorakich portalach społecznościowo-fotograficznych. Niektóre wymagają częstych odwiedzin na stronie użytkownika, inne wielu obrazów, jeszcze inne stawiają na komentarze. Na niektórych wystarczy się często logować, żeby być widocznym. Mój nauczyciel mawiał, że jeśli nie masz strony internetowej, nie jesteś fotografem! W dużej mierze zgadzam się z nim. Faktem jest że, by zostać dostrzeżonym, warunkiem koniecznym jest mieć reprezentację swoich prac, a im łatwiej jest do nich dotrzeć, tym lepiej.
Budujemy portfolio
Ale co z artystami, którzy zostali już wypromowani? Peter Lindbergh – kiedy wchodziłem na jego stronę jeszcze 2 lata temu, mogłem przeczytać, że jest znany i lubiany, a zdjęć zobaczyć się nie dało. Na stronie widniały jedynie adresy galerii wystawiających jego prace. Teraz? www.peterlindbergh.com. Jednak się ugiął! Znam nazwiska, których googlowanie przynosi jedynie odnośniki do tego, co zamieszczają inni. Takich jest jednak niewiele, coraz mniej, a liczących się prawie wcale!

Czym jest portfolio?
Wikipedia tłumaczy to tak:

Portfolio – to teczka (także w sensie dosłownym lub np. segregator) z przykładowymi pracami artysty, a w szerszym znaczeniu prezentacja dokonań danej osoby lub firmy, np. plik zawierający próbki, przykłady i wizerunki wykonanych, kompletnych prac, mogących być podstawą do oceny jej umiejętności, zdolności do pracy na danym stanowisku lub wykonania danego zadania.
Tak, właśnie – teczka. Chcąc dostać się na ASP trzeba złożyć teczkę, czyli portfolio. Chcąc dostać pracę albo zlecenie fotograficzne bardzo często zostaniemy zapytani o portfolio.
Budujemy portfolio

www czy druk?
Powstaje pytanie, jak się prezentować. Wybrać wydruki ułożone w teczce, czy publikować prace w internecie?
Załóżmy, że ubiegacie się o zlecenie u Pana X. Kiedy chcecie go sobą zainteresować, wyślijcie wiadomość mailową. Ale pamiętajcie: nigdy nie załączajcie zapakowanych zdjęć! Wklejcie do wiadomości prezentującej Waszą sylwetkę kilka przykładowych fotografii, do reszty możecie zamieścić link. Jeśli uda się zainteresować X, zapewne będzie chciał zobaczyć więcej.
Jeśli zadacie mu na początku rozpakowanie katalogów, nawet nie podejmie trudu. Dlaczego? Bo takich maili dostaje 1500 dziennie. Waszym zadaniem jest zrobić wszystko, by nie zostać odrzuconym na samym początku.
Co dzieje się, kiedy pierwsze wrażenie jest pozytywne i X postanawia odwiedzić stronę albo galerię w internecie? Podajcie mu odpowiednie linki,  żeby nie musiał oglądać zdjęć z Waszej wyprawy na grilla, albo z wyjścia na imprezę mocno zakrapianą alkoholem. Pokażcie mu zdjęcia o takich tematach, które mogą go zainteresować. On chce znać Wasz styl, nie interesują go Wasze umizgi, ani menu grillowe.
Po co zatem drukowana teczka zdjęć?

Nie zawsze pierwszy kontakt odbywa się drogą mailową. Czasami cała historia rozpoczyna się od umówionego spotkania. Wielokrotnie też mail jest jedynie wizytówką, dzięki której dochodzi do rozmów na żywo. Na takie spotkanie nigdy nie wybierajcie się bez wydrukowanego portfolio. X, podobnie jak każdy inny fan fotografii, chce oglądać druk. Będzie się rozwodził nad jakością zdjęcia, papieru, wreszcie nad pięknem okładki, a jeśli mu to podejdzie, dobra Wasza! Spodobało się, a zlecenie jest bliżej realizacji.

Budujemy portfolio
Co zrobić, żeby portfolio wyglądało tak, żeby X cmokał z zachwytu?

1.     Zacznijcie od wybrania formatu i wyglądu teczki.
  • Przede wszystkim wybierzcie teczkę, która pasuje do Was, jest w stylu Waszych zdjęć, to będzie działało podobnie jak dress code.
  • Dobrze wszyscy wiemy, że większość zdjęć najlepiej prezentuje się w dużych formatach, ale noszenie pełnej teczki o zbyt dużych gabarytach może być mało poręczne. Dobierzcie zatem taką wielkość segregatora, aby można go było wygodnie oglądać.
  • Kolejną sprawą jest sposób prezentacji, wybranie pionu lub poziomu może zależeć od tego,  jakich zdjęć macie najwięcej.
2.     Ile zdjęć ma się znaleźć w środku?
Szkół jest wiele, jedni mówią: lepiej mało, a dobrze. Inni są zdania, że trzeba pokazać przekrój swoich prac i ich różnorodność. Ja jestem zdania, że portfolio powinno zawierać nie mniej niż 20 i nie więcej niż 30 zdjęć. To ilość, która pozostawi niedosyt, ale po to mamy w teczce wizytówki, aby X jedną wziął ze sobą i wpisał adres www do swojej przeglądarki.
3.     Co ma być w teczce?
To bardzo trudne pytanie. Rozpocząć musicie od wyboru fotografii, które chcecie prezentować. Pokażcie Wasz styl przekrojowo, ale w temacie, który interesuje X. Dobrym sposobem jest poprosić o pomoc kilka niezależnych osób, które uważacie za fachowców. Zobaczcie, co oni wybierają i załączcie do portfolio te zdjęcia, po które oni najczęściej sięgają. Jeśli nie macie zaufania do nikogo, spróbujcie się postawić w roli klienta.

Jeśli macie zdjęcie, które zdecydowanie wybija się ponad resztę, nie pokazujcie go! Przy nim pozostałe fotografie wydadzą się niedobre. Pan X nic nie wie o tym, że je zrobiliście i niech tak pozostanie. Odłóżcie to zdjęcie na lepsze czasy… Podobnie należy zrobić w przypadku zdjęcia niższej jakości. Lepiej mieć jedno mniej, niż dać powód do przemyśleń Panu X.

4.     Jak ułożyć portfolio?
Więcej przeczytacie na: http://blog.sztukafotografii.org/