Czerń i biel w fotografii cyfrowej, cz. 2
Michał Wiatrowski | 16 Luty 2011   godz. 12:25

Zapraszamy do lektury drugiej części poradnika Michała Wiatrowskiego. Część pierwszą opublikowaliśmy wczoraj. Jeśli jej nie czytaliście, koniecznie nadróbcie zaległości. A może chcecie pochwalić się swoimi czarno-białymi zdjęciami? Czekamy na nie na Facebooku.

Czerń i biel z cyfry

Narzędzi kreatywnej konwersji na szarości jest sporo. W monecie gdy fotografujemy w formacie RAW (co polecam), już na etapie obróbki RAWa jesteśmy w stanie wymusić taką selektywna konwersję. Nowe wersje Photoshopa, Lightrooma i podobnych programów wyposażone są w narzędzia do takiej pracy.

Ponieważ w cyfrze możemy eksperymentować do woli, to eksperymentujmy. Możliwości kreatywnego wykonania takiej konwersji jest wiele. Poniżej załączam przykładowe narzędzia wymienionych programów. Wspomniany Photoshop i Lightroom dysponują już zdefiniowanymi, nazwanymi i  gotowymi ustawieniami do uzyskiwania konkretnych, interesujących nas efektów. Dzięki temu nasza fotografia może stać się bardziej lub mniej kontrastowa, delikatna lub dramatyczna. W zależności od narzędzia dysponujemy tylko podstawowymi kolorami RGB. W nowych wersjach Photoshopa czy Lightrooma mamy do dyspozycji znacznie więcej barw (filtrów) co pozwala na dokładniejszą kontrolę obrazu. Kiedy łapiemy za czerwony suwak, to tak jak byśmy zakładali filtr czerwony. Kiedy przesuwamy pomarańczowy lub czerwony i żółty  – rozjaśnimy i wygładzimy wizualnie skórę. W innym ustawieniu można wydobyć z twarzy śliczne piegi. Wszystko zależy od odcieni, z którymi mamy do czynienia i oczywiście od opcji w programie. Ponadto Lightroom daje nam nieograniczone możliwości korzystania z gotowych ustawień publikowanych w sieci. Każde z nich możemy do woli zmieniać w zależności od swoich potrzeb i preferencji.

Czerń i biel w fotografii cyfrowej, cz. 2
Lightroom
Czerń i biel w fotografii cyfrowej, cz. 2
Photoshop
Jeżeli zależy nam na klasycznym wyglądzie naszych obrazów, warto zainteresować się oprogramowaniem z gotowymi wzorcami ustawień. To oprogramowanie mające zaszyte wewnątrz ustawienia symulujące zachowanie się klasycznych materiałów światłoczułych. Dotyczy to tak sposobu konwersji, jak i przejść tonalnych, kontrastów, a nawet ziarnistości. Każda z tych cech przypisana jest do gotowych ustawień opisanych nazwami klasycznych  filmów takich producentów jak Ilford, czy Kodak. Z programów tego typu szczególnie polecam Alien Skin Exposure i NIK Silver Efex Pro. Ważnym elementem jest to, że już gotowe ustawienia wzorowane na klasycznych filmach możemy dowolnie edytować wedle własnych upodobań. Dzięki temu poszerza to nasze możliwości twórcze, nie pozbawiając kontroli.

wiecej na ten temat przeczytacie na blog.sztukafotografii.org