Jest wiele fotografii, które budzą w nas odbiorcach emocje. Zdjęcia które nami poruszyły, zapadły głęboko w pamięci. Stały się ikonami pewnych dat w historii. Czy są prawdziwe? Czy jednak są to wyreżyserowane sceny, wizje fotografa?
Pierwsze zdjęcie to fotografia Roberta Capy (współzałożyciela agencji Magnum) „Upadający żołnierz”. Zdjęcie zostało wykonane podczas wojny domowej w Hiszpanii i utrwala śmierć jednego z walczących żołnierzy Federica Borelli Garcii. Fotograf w nieprawdopodobnym momencie zrobił zdjęcie, w chwili gdy żołnierza dopadła śmiercionośna kula. Wielu krytyków twierdzi, że scena została upozorowana. Toczone były spory o ten fakt. Nadal nie ma żadnych dowodów na to, że Padający żołnierz tylko udaje, że umiera.
"Padający żołnierz" czyli jedna z najsłynniejszych fotografii Capy, zrobiona w Cordobie 5 września 1936 r.

"Padający żołnierz" czyli jedna z najsłynniejszych fotografii Capy, zrobiona w Cordobie 5 września 1936 r.

Kolejnym przykładem fotograficznego oszustwa jest portret Abrahama Lincolna. Zdjęcie powstało z połączenia dwóch fotografii, głowy A. Lincolna i ciała Johna Calhouna polityka. Ironią jest to, że J. Calhoun był zwolennikiem niewolnictwa.

Abraham Lincoln i John Calhoun,  1860r.

Abraham Lincoln i John Calhoun, 1860r.

Poniżej fotografia Ulysses S. Grant, ówczesnego generała, późniejszego prezydenta USA, złożona z trzech źródeł. Powstał w 1902 roku.

Ulysses S. Grant.

Ulysses S. Grant.

Zdjęcia, zktórych powstała fotografia Ulyssea S. Granta.

Zdjęcia, zktórych powstała fotografia Ulyssea S. Granta.

Tu już czasy bardziej bliższe. Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich i towarzysz Józef Stalin. Stalin był znany z usuwania ze zdjęć jego wrogów, takich jak ten komisarz Jeżow. Działo się tak wtedy gdy np:  któryś z współpracowników został uznany za wroga ludu, nie wystarczyło go zgładzić, trzeba było wymazać go także ze zbiorowej pamięci narodu.

Stalin

Stalin

Znowu mamy zdjęcie z koniem. Tym razem sam Benito Mussolini. Obsługa konia musiała zostać wymazana.

Benito Mussolini

Benito Mussolini

W kolejnej części także kilka ciekawych historii. Zapraszamy ponownie.