Tydzień temu pisałem o najważniejszej zasadzie kompozycji obrazu, mianowicie trójpodziale. Nazwa tej zasady jest często zamiennie stosowana z nazwą „złoty podział”. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że jest to błąd. Otóż złoty podział, to nie jest to samo co trójpodział. Trójpodział jest tylko znacznym uproszczeniem złotego podziału. Wymyślono go specjalnie dla fotografii, ponieważ łatwiej się nim operuje. Zatem co to jest ten złoty podział? Jest to reguła, tak naprawdę stworzona przez naturę. Ludzie stosują ją już od wieków, zauważając, że jest to idealny stosunek dwóch części do siebie. Malarze opanowali jego użycie do perfekcji. Według tej zasady te dwie części (na przykład podzielony bok obrazu), powinny mieć między sobą proporcję ok. 1,6. Inaczej, jeśli dzielimy obraz na dwie części, to stosunek całego boku do dłuższej części, będzie taki sam jak stosunek dłuższej części do tej krótszej. By łatwiej było to sobie uzmysłowić, dodaję schemat.

źródło: wikipedia

Schemat wyjaśnia jak działa reguła złotego podziału. Jednak jak to się przekłada na kadrowanie? Podobnie jak w trójpodziale, obraz dzielimy na 9 części, jednak nie są już one jednakowe. Powstałe linie i punkty przecięcia stosuje się dokładnie tak samo jak w trójpodziale. Poniżej przedstawiam schemat, na którym widzimy jaka jest różnica między tymi dwoma podziałami.

źródło: fotografuj.pl

źródło: fotografuj.pl

Jak widać, różnice mimo tego, że nie aż tak duże, to jednak wyraźne. Fotografia jednak oparła się na prostszej metodzie. Trójpodział dając prawie identyczne efekty, jest o wiele prostszy w użytku  i szybszy. Czasami dla odnalezienia mocnych punktów stosuje się też poniższy schemat podziału (mocne punkty odpowiadają tutaj położeniom takim jak w złotym podziale).

złoty podział skonstruowała natura

złoty podział skonstruowała natura

a my go używamy na codzień

a my go używamy na codzień