Sezon burzowy w Polsce  tuż, tuż więc postanowiliśmy się podzielić się z Wami naszymi przemyśleniami na temat fotografii piorunów. Czemu akurat one? Bo to nie lada wyzwanie tylko dla wytrwałych. Zjawisko burz jest piękne ale totalnie nieprzewidywalne i wymagające sporo cierpliwości. Pomimo tego warto poświęcić trochę czasu, bo efekty w postaci zdjęć są niesamowite. Musicie spróbować :)

Niestety nie jesteśmy w stanie podać recepty na dobre zdjęcie błyskawicy. Tak naprawdę wiele zależy od czynników od nas niezależnych : deszczu, gradu czy natężenia światła zastanego.

Jest natomiast parę podstaw , o których- chcąc uchwycić wyładowania- warto pamiętać:

-Primo: Naładujcie baterie :-)
-Weźcie statyw-bez niego ciężko o stabilizację
-Wężyk spustowy-nie jest konieczny ale zdecydowanie poprawia komfort pracy
-Znajdźcie dogodną lokalizację do fotografowania
-Pamiętajcie, o odpowiedniej ochronie siebie jak i sprzętu, który macie zamiar używać
-Nie bójcie się eksperymentować z kadrem
-Rozglądnijcie się dookoła …sama błyskawica choć piękna kadru nie stworzy.

Naszą sprawdzoną metodą na bezpieczne fotografowanie jest bagażnik samochodu , którego budowa nawiązuje do klatki Faradaya. I tak po zlokalizowaniu burzy wyjeżdżamy naszą maszyną na poszukiwanie idealnego, czyli optymalnie wysoko położonego, miejsca. Super jeśli w pobliżu takiego miejsca znajdziemy drzewo, kamień, budynek….coś co stworzy z naszym piorunem kompozycję, którą wypełnimy kadr.

Kiedy mamy już miejsce, czas ustawić nasz sprzęt. My korzystamy z trybu bulb-gdyż pozwala on samodzielnie decydować o czasie otwarcia migawki. Ostrość obiektywu ustawiamy na nieskończoność, a przysłonę między wartościami 9 lub 11- czyli tak jak przy fotografii krajobrazowej, co pozwoli nam uzyskać większą głębię ostrości, czułość matrycy ISO 400.

Sprzęt ustawiony, można więc działać :-) . Wciskamy spust migawki i trzymamy wciśnięty do momentu błysku(nie dłużej niż 10 s.). Zaraz po błysku zamykamy. Sprawdzamy efekty na wyświetlaczu, a w razie niedoświetlenia sceny podnosimy wartość ISO.

Życzymy wytrwałości i piorunujących kadrów :)