Ten rodzaj fotografii jest bardzo rozległy. Po pierwsze ze względu na ludzi, którzy ją uprawiają, od amatorów z prostymi kompaktami, do najwyższej klasy profesjonalistów. A po drugie ze względu na fotografowane obiekty. Są to przede wszystkim zabytkowe oraz nowoczesne budynki, ale też fabryki, mosty, piramidy, praktycznie rzecz biorąc każda budowla. Tak naprawdę to fotografia architektury jest jedną z trudniejszych dziedzin. Więc jak ją opanować? Nie będzie to proste zadanie, jednak postaram się dać kilka wskazówek.

Jak do każdego zadania, najpierw musimy skompletować odpowiedni sprzęt. Możemy stwierdzić, że każdy aparat się nada, jednak tylko ten przeznaczony do tego celu, pozwoli nam uzyskać najlepsze rezultaty. Najpierw trzeba zdać sobie sprawę z tego, że największym wyzwaniem przy fotografii architektury jest zachowanie pionowych linii. Jeśli odchylimy aparat minimalnie w górę, budynki na zdjęciu zaczną się „walić”. Dlatego też najlepiej jest zastosować aparat, który pozwala na korygowanie perspektywy. Mistrzowie tej dziedziny używają wielkoformatowych aparatów na ławie optycznej, ponieważ tylko one pozwalają w znacznym stopniu zapanować nad perspektywą. Jest to jednak sprzęt drogi i bardzo niewygodny. Niewiele gorsze rezultaty otrzymamy stosując specjalne obiektywy o nazwie tilt-shift. Pozwalają one na korekcję perspektywy, na zasadzie podobnej jak w wielkoformatowcach, jednak w mniejszym stopniu.  Najtańszym sposobem jest po prostu wykonanie zdjęcia standardowym obiektywem i następnie wyrównanie perspektywy w programie graficznym, jednak wtedy jakość obrazu znacząco spada.

Zdjęcie zrobione bez użycia tilt shift

korekcja za pomocą obiektywu tilt shift

Ogniskowa obiektywu zależy od tego co chcemy fotografować, oraz jakie mamy pole manewru przy tym obiekcie. Jeśli pozwala nam na to otoczenie, to najlepszym wyborem będzie obiektyw o ogniskowej 50-100mm, ale już gdy z przestrzenią jest problem, możemy użyć szerokiego kąta.

Fotografując architekturę często musimy idealnie skadrować ujęcie. Bardzo pomocny okaże się tutaj statyw. Nie dość, że dzięki niemu ustawimy idealnie kadr, to jeszcze zminimalizujemy możliwość poruszenia zdjęcia. Zawodowcy często stosują także filtry polaryzacyjne. Dzięki nim wyeliminujemy niepożądane odbicia (głównie w oknach) oraz przyciemnimy niebo.

Błękit nieba uzyskany dzięki filtrowi polaryzacyjnemu

Zasady kompozycji w tym rodzaju fotografii odbiegają znacząco od ogólnych norm. Pierwszą i najważniejsza różnicą jest tylko sporadyczne stosowanie trójpodziału. Fotografując dany budynek najczęściej umieszczamy go w centrum kadru. Nie jest to błąd, tylko celowe ominięcie zasady. Kadr centralny jest w wielu wypadkach bardzo pożądany, tym bardziej gdy współgra z symetrią na zdjęciu. Nie mniej jednak można z powodzeniem stosować trójpodział, gdy będzie on pasował.

Kadr centralny i symetryczny

kadr z zastosowaniem trójpodziału

Najważniejsza może okazać się pomysłowość. Widząc w sieci setki prawie takich samych ujęć słynnych obiektów, możemy być nimi znudzeni. Dlatego bardzo istotna jest oryginalność. Często wystarczy się dokładniej rozejrzeć, obejrzeć budynek z różnych stron, by wypatrzeć ten jeden niepowtarzalny kadr. Zdarza się, że pewien detal może powiedzieć więcej o danym budynku niż on sam, dlatego nie bójmy się założyć teleobiektywów i fotografować szczegóły. Ciekawie może też wyglądać ujęcie bardziej dynamiczne poprzez zastosowanie np. przechylenia obrazu.

Dynamiczna skośna kompzycja

Na koniec nasuwa się pytanie: A co ze światłem?. Tutaj każdy może rozwinąć skrzydła równie szeroko, jak przy samym kadrowaniu. Pozornie nie mamy wpływu na oświetlenie, gdyż w 99% przypadków będzie to światło naturalne, jednak jest to mylne stwierdzenie. Są dwie główne zmienne oświetlenia naturalnego. Pierwszą jest pora dnia o jakiej robimy zdjęcia, a drugą stan zachmurzenia na niebie. Mówi się, że najlepsze są tzw. magic hours,  ale przy architekturze każda godzina może być dobra. Czy to mglisty pochmurny poranek z rozproszonym miękkim światłem, czy ciepły wieczór z czerwonym słońcem na horyzoncie, dającym długie cienie  albo bezchmurne słoneczne popołudnie gdzie bardzo kontrastowe światło pięknie uwypukla fakturę powierzchni.

Faktura powierzchni widoczna dzięki silnym cieniom

Fotografując znane budynki, starajmy się pokazać je oryginalnie, z innego punktu widzenia, czy przy nietypowym świetle. Tak, by nasze zdjęcia wyróżniały się czymś w gąszczu podobnych fotografii. Może to być trudne zadanie, jednak to jest właśnie największy urok fotografii architektury – ciągłe poszukiwanie odpowiedniego kadru i światła.