Strona główna » Zwiady, poseliny i inne tradycje weselne na Podkarpaciu

Zwiady, poseliny i inne tradycje weselne na Podkarpaciu

Większość z nas wychodzi z założenia, że wszystkie wesela w Polsce wyglądają tak samo. Jednak wystarczy sprawdzić, jak wyglądają tradycje weselne w poszczególnych regionach, by dojść do wniosku, że nigdzie nie ma dwóch takich samych uroczystości. Każdy region ma swoje tradycje, które są szanowane i kultywowane przez kolejne pokolenia.

Jakie dokładnie tradycje weselne można spotkać na Podkarpaciu? Sprawdzamy!

Zwiady

Pierwszą tradycją, która pochodzi z Podkarpacia to tak zwane zwiady. Celem zwiadów było przekonanie rodziców panny młodej o słuszności wybrania danego kawalera na jej męża. Takie zadanie spadało na powiernika, który wysyłany był ze strony pana młodego do rodziców danej dziewczyny na rozmowę. W jego imieniu musiał przekonać rodziców, żeby zgodzili się na ślub, a także zachwalać wszystkie walory potencjalnego kandydata na męża.

Poseliny

Często widziana lokalna tradycja ślubna w okolicach miasta Krosno. Poseliny to kolejna część zwiadów, które odbywały się po kilku dniach od rozmowy. W czasie poselin rodzina panny młodej musiała podjąć decyzję co do jej wybrana. Jeśli rodzice patrzyli przychylnym okiem na danego kandydata, to narzeczeni mogli stanąć na ślubnym kobiercu. Jeśli kandydat nie sprostał ich oczekiwaniom, to oczywiście do ślubu nie dochodziło.

Rozleciny

Kolejną tradycją pochodzącą z Podkarpacia są rozpleciny, które obecnie zostały wyparte przez wieczory panieńskie oraz oczepiny, które organizowane są podczas wesela. O czym tym razem mowa? Rozpleciny polegały na pleceniu warkoczy przyszłej panny młodej, a następnie ukryciu ich pod chustą. W chwili przybycia gości weselnych, musieli się oni również zmierzyć z rozpleceniem warkoczy, które stanowiły symbol zmiany stanu cywilnego.

A co z innymi tradycjami? Znajdziemy coś jeszcze?

Jeśli odwiedzisz Przemyśl lub Mielec to czasami można spotkać się z opinią, że na Podkarpaciu panuje również tradycja, gdzie zespół muzyczny nie jest opłacany przez gospodarzy wesela, ale przez samych uczestników imprezy. Odbywa się to w ten sposób, że po poczęstunku Młodzi wraz ze starostami podchodzą po kolei do wszystkich zaproszonych gości i na powitanie grają im krótki marszowy kawałek, a goście wrzucają datki do koszyka.